Strony

Strony

czwartek, 3 września 2015

Miniatureczka na osłodę życia!

Zapraszam na krótką miniatureczkę, która ma osłodzić wam początek szkoły. Dedykuję ją wszystkim, którzy spędzają swój czas czytając moje wypociny, a szczególnie tym którzy w tym roku piszą jakieś testy. Nie wiem kiedy pojawi się rozdział i jednego opowiadania i drugiego. Wena jest, pomysły są, ale czasu nie ma. Mój dzień wygląda tak: rano wstaję, idę do szkoły, po szkole jadę do moich przyjaciółek do szkoły, idziemy gdzieś razem (najczęściej do Złotych Tarasów), wracam późno do domu, robię lekcje (tak już nam zadają) i czytam do późna :D Postaram się coś dodać w weekend, ale nic nie obiecuję bo w poniedziałek mam kartkówkę z matmy
-_-   Mrs. Darkness
~~~~~~~
Hermiona szła zirytowana w stronę dormitorium swojego chłopaka, chcąc zabić go za pozostawienie na jej łóżku jego notatek z transmutacji, minęła Percy'ego obejmującego Annabeth oraz Nica trzymającego w ramionach Reyne. Początkowo nie zwróciła uwagi, dopiero gdy jej kuzyn - Percy - krzyknął do niej, ta wróciła myślami na ziemię.
-Percy, Ann, Nico, Reyna? Co wy tu na Merlina robicie? Chyba nie powinnam się dziwić, w końcu to Hogwart tu wszystka jest możliwe - powiedziała zdziwiona,  teraz złość jej minęła. Zanim ktokowiek zdołał odpowiedzieć, zza pleców Hermiony rozległ się głos:
-Ja ich tu sprowadziłem, chciałem żebyś się rozchmurzyła, ponieważ od dawna chodziłaś zamyślona i smutna - gryfonka była przeszczęśliwa, jej ukochany kuzyn i przyjaciele byli przy niej, a jej chłopak ich tu sprowadził z drugiego końca świata, aby się uśmiechnęła.
-Naprawdę zrobiłeś to dla mnie, Draco? Przecież Astoria mówiła że w Pokoju Wspólnym Ślizgonów cały czas się całujecie!
-Hermiono! Proszę nie wierz jej! Nigdy bym cię nie zdradził!
-Wiem Draco, wiem. Dzisiaj pokazałeś mi jak bardzo mnie kochasz sprowadzając tu moich ukochanych przyjaciół - powiedziała dziewczyna i czule go pocałowała - A jeżeli chciałeś też pomocy z transmutacji wystarczyło powiedzieć, kochanie.
~~~~~~~~
Kilka lat później do rana bawili się na ich wspólnym weselu, ponieważ dziewczyny uparły się zorganizować ślub jednego dnia. Potem były dzieci i wpólne siedzenie w parku, razem z Percy'm i Annabeth oraz Nico i Reyną.

2 komentarze:

  1. Fajna miniaturka. Tylko szkoda, że taka krótka.
    Nawet mi nie przypominaj o tych egzaminach,
    Czekam na weekend.

    Cała magia zaklęta w powieściach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka króciutka ponieważ pisałam ją w autobusie wracając ze szkoły :P Jak mówiłam w weekend pojawią się oba drugie rozdziały więc zapraszam :*
    Mrs. Darkness

    OdpowiedzUsuń